showluxly
← Artykuły
Praca i nauka

Praca i nauka w Polsce: najczęstsze błędy i jak ich uniknąć

Osoby przeprowadzające się do Polski często popełniają te same błędy przy umowach, zdalnej pracy i zapisach na studia. Opisuję je na przykładach i podpowiadam, co sprawdzić wcześniej.

Marta Nowak

6 min czytania

Praca i nauka w Polsce: najczęstsze błędy i jak ich uniknąć

Podpisanie umowy bez zrozumienia jej rodzaju

Najczęstszy błąd, który widzę w rozmowach z osobami przyjeżdżającymi do Polski, to podpisanie dokumentu tylko dlatego, że wygląda oficjalnie. Tymczasem w Polsce umowa o pracę, umowa zlecenie i umowa o dzieło to trzy różne rzeczy, z różnymi zasadami dotyczącymi ubezpieczenia, urlopu i wypowiedzenia.

Umowa o pracę daje najpełniejszą ochronę, ale nie każdy pracodawca ją proponuje. Zlecenie bywa w porządku, jeśli rzeczywiście pracują Państwo na własnych zasadach, a nie według stałego grafiku narzuconego przez firmę. Kłopot zaczyna się, gdy nazwa umowy nie pasuje do codziennej pracy.

Radzę poprosić o projekt umowy kilka dni przed podpisaniem i przeczytać go spokojnie, najlepiej z tłumaczeniem. Rzetelny pracodawca nie będzie się spieszył. Jeśli ktoś naciska na podpis w dniu pierwszej rozmowy, to już sygnał do zachowania ostrożności.

Warto też zapytać wprost, kto odprowadza składki i czy będą Państwo objęci ubezpieczeniem zdrowotnym. To pytanie nie jest nietaktem, tylko zwykłą praktyką, a odpowiedź wiele mówi o firmie.

  • Sprawdźcie nazwę umowy i jej zgodność z realną pracą
  • Zapytajcie o składki i ubezpieczenie zdrowotne
  • Poproście o projekt umowy z wyprzedzeniem

Założenie, że zdalna praca z Polski nie ma skutków formalnych

Wiele osób pracujących zdalnie dla zagranicznych firm zakłada, że miejsce, z którego pracują, nie ma znaczenia. W praktyce pobyt w Polsce przez dłuższy czas może wpływać na kwestie podatkowe i ubezpieczeniowe, a zasady zależą od liczby dni spędzonych w kraju oraz od rodzaju umowy z zagranicznym zleceniodawcą.

Nie chcę tu podawać gotowych wyliczeń, bo każda sytuacja wygląda inaczej. Chodzi raczej o nawyk: zanim zamieszkają Państwo na kilka miesięcy, ustalcie z pracodawcą lub księgowym, gdzie będą rozliczane Państwa dochody i jakie dokumenty warto zachować.

Drugi element to prozaiczne sprawy praktyczne. Stabilny internet w wynajmowanym mieszkaniu nie zawsze jest oczywisty, a w starszych budynkach bywa z tym różnie. Przed podpisaniem najmu zapytajcie właściciela o dostępnego operatora i sprawdźcie zasięg w mieszkaniu o różnych porach dnia.

Warto także zadbać o spokojne miejsce do rozmów wideo. Wiele osób przekonuje się o tym dopiero po przeprowadzce, gdy okazuje się, że ściana sąsiada jest cieńsza, niż zakładali.

  • Ustalcie z księgowym, gdzie rozliczacie dochody
  • Sprawdźcie internet w mieszkaniu przed podpisaniem najmu

Szukanie pracy wyłącznie po angielsku

Część ogłoszeń w dużych miastach jest po angielsku i to dobry początek. Błąd polega na ograniczeniu poszukiwań tylko do nich, bo znaczna część ofert, zwłaszcza w mniejszych firmach i poza Warszawą czy Krakowem, publikowana jest po polsku.

Nie trzeba znać języka płynnie, żeby zrozumieć ogłoszenie. Wystarczy kilkanaście podstawowych słów: wymagania, wynagrodzenie, umowa, okres próbny, pełny etat. Z pomocą tłumacza w przeglądarce da się przejrzeć wiele ofert, a następnie zapytać rekrutera o szczegóły po angielsku.

Warto też pamiętać o polskim zwyczaju przedstawiania CV. Zdjęcie nie jest obowiązkowe, ale bywa spotykane; często dodaje się zgodę na przetwarzanie danych osobowych na potrzeby rekrutacji. Brak tej klauzuli niektóre firmy traktują jako niedopatrzenie.

Moja rada jest prosta: poświęćcie jeden wieczór na przygotowanie polskiej wersji CV z pomocą kogoś, kto zna język. To niewielki wysiłek, który wyraźnie poszerza krąg ofert.

  • Nauczcie się kilkunastu słów z ogłoszeń o pracę
  • Przygotujcie CV także w polskiej wersji

Rozpoczęcie studiów bez sprawdzenia wymagań

Wśród osób, które planują naukę na polskiej uczelni, powtarza się inny błąd: zakładają, że uznanie dyplomu lub świadectwa z zagranicy jest formalnością. Tymczasem procedura bywa wieloetapowa i wymaga czasu, tłumaczeń przysięgłych oraz potwierdzenia dokumentów.

Każda uczelnia ma własne zasady rekrutacji dla cudzoziemców, własne terminy i własny wykaz wymaganych dokumentów. Nie ma jednej listy, która pasowałaby wszędzie. Dlatego pierwszym krokiem powinno być napisanie do biura rekrutacji wybranej uczelni z pytaniem o dokładne wymagania dla Państwa sytuacji.

Warto też zapytać o język wykładowy. Programy po angielsku istnieją, ale ich oferta jest węższa niż w języku polskim, a część kierunków wymaga certyfikatu językowego albo rozmowy kwalifikacyjnej.

Nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę. Tłumaczenia i potwierdzenia dokumentów potrafią zająć kilka tygodni, a późna jesień to czas, gdy wiele terminów na kolejny rok akademicki jeszcze trwa, więc warto zacząć już teraz.

  • Napiszcie do biura rekrutacji konkretnej uczelni
  • Zapytajcie o język wykładowy i wymagany certyfikat
  • Zaplanujcie czas na tłumaczenia dokumentów

Pomijanie spraw, które wydają się drobne

Przy pierwszej pracy w Polsce łatwo pominąć rzeczy, które wydają się mało ważne, a później dają o sobie znać. Jedną z nich jest badanie lekarskie wstępne, które pracodawca zwykle organizuje i które jest standardową częścią zatrudnienia na umowę o pracę.

Inną rzeczą jest szkolenie z bezpieczeństwa i higieny pracy. Bywa traktowane jak formalność, a pracodawca ma obowiązek je przeprowadzić. Warto pytać, kiedy się odbędzie, i zachować potwierdzenie ukończenia.

Trzecia sprawa to okres wypowiedzenia. Zależy od rodzaju umowy i stażu, więc nie ma jednej odpowiedzi. Zanim zdecydują się Państwo zmienić pracę, sprawdźcie w umowie, ile czasu trzeba zachować, żeby nie wpaść w niepotrzebny konflikt.

Dobrym nawykiem jest zachowywanie kopii wszystkich podpisanych dokumentów i prowadzenie jednego folderu na nie. W razie wątpliwości łatwiej wtedy porozmawiać z pracodawcą lub zapytać doradcę, mając wszystko pod ręką.

  • Zapytajcie o badanie wstępne i szkolenie BHP
  • Sprawdźcie okres wypowiedzenia w umowie
  • Trzymajcie kopie dokumentów w jednym miejscu

Brak pytań o rzeczy, które trudno zapytać

Ostatni błąd jest najbardziej ludzki: wstydzenie się pytań. Osoby z zagranicy często myślą, że powinny wiedzieć, jak działa lokalny rynek pracy, i nie pytają o wynagrodzenie, godziny pracy czy dodatkowe świadczenia, bojąc się wrażenia, że nie znają zwyczajów.

W Polsce rozmowa o pieniądzach podczas rekrutacji jest normalna. Pytanie o widełki płacowe, o to, czy wynagrodzenie jest podawane brutto czy netto, i o termin wypłaty nie jest nietaktem. Wiele ofert podaje kwotę brutto, a na rękę wychodzi mniej, i to częste źródło rozczarowań.

Warto też zapytać o godziny pracy, nadgodziny i zasady urlopu. Standardowy urlop wypoczynkowy w umowie o pracę jest określony przepisami, ale konkretne ustalenia bywają różne.

Jeśli nie wiedzą Państwo, od czego zacząć, zapiszcie pytania przed rozmową. To prosty sposób, żeby niczego nie pominąć, i ułatwia spokojną rozmowę nawet w obcym języku.

  • Pytajcie, czy kwota jest brutto czy netto
  • Zapiszcie pytania przed rozmową rekrutacyjną

Większości opisanych błędów da się uniknąć, poświęcając trochę czasu na przygotowanie i zadając pytania, nawet te, które wydają się niewygodne. Umowa, formalności przy zdalnej pracy, wymagania uczelni i drobne obowiązki pracodawcy to rzeczy, które warto sprawdzić przed decyzją, a nie po niej. Spokojne tempo działa na Państwa korzyść. Jeśli czegoś nie rozumiecie, zapytajcie, zanim podpiszecie, bo łatwiej wyjaśnić wątpliwość na początku niż naprawiać skutki później.

Kto piszeInstruktorka, doradca ds. relokacji

Pomaga osobom z zagranicy w przeprowadzce do Polski. Odpowiada za moduły o pracy i zdrowiu.