Czy da się pracować i uczyć w Polsce bez znajomości polskiego?
Najczęstsze pytanie do modułu o pracy i nauce: jak daleko zajdziemy po angielsku, gdzie język jest konieczny i jak się do tego przygotować jesienią.
4 min czytania

Pytanie, które słyszę na każdej konsultacji
Niemal każda rozmowa o przeprowadzce zaczyna się od tego samego: czy poradzę sobie w pracy lub na studiach, jeśli nie mówię po polsku. Zadają je zarówno osoby planujące zdalną pracę z Polski, jak i studenci wybierający uczelnię. Odpowiadam zawsze podobnie: zależy od tego, co dokładnie chcą robić i w jakim mieście.
Pytanie brzmi prosto, ale kryje kilka osobnych spraw. Inaczej wygląda codzienna praca w międzynarodowej firmie, inaczej szukanie etatu w małym przedsiębiorstwie, jeszcze inaczej studia w programie anglojęzycznym. Do tego dochodzi życie wokół pracy: umowa, urząd, rozmowa z księgową, kontakt z uczelnianym dziekanatem. W tym tekście rozdzielam te wątki, żeby każdy mógł sprawdzić, gdzie jego sytuacja leży.
Praca zdalna dla zagranicznych firm
Jeśli pracują Państwo zdalnie dla pracodawcy spoza Polski, język polski nie jest potrzebny do wykonywania obowiązków. Cała komunikacja zawodowa toczy się po angielsku, a Polska jest wtedy po prostu miejscem zamieszkania. Trudności pojawiają się gdzie indziej: w sprawach formalnych związanych z rozliczeniem, ubezpieczeniem i pobytem.
W module o pracy i nauce omawiamy, jak wygląda ta różnica na przykładach z rozmów z mieszkańcami. Warto wiedzieć, że forma współpracy, czyli etat, umowa zlecenie albo działalność, wpływa na to, co trzeba załatwić po stronie polskiej. O szczegółach podatkowych decyduje księgowy, a nie kurs, ale pokazujemy, jakie pytania mu zadać i jakie dokumenty przygotować wcześniej.
- Praca dla firmy zagranicznej nie wymaga polskiego na co dzień
- Formalności i urzędy zwykle toczą się po polsku
- Przed rozmową z księgowym warto spisać pytania
Szukanie pracy na lokalnym rynku
Na polskim rynku pracy angielski wystarcza w części stanowisk: w obsłudze klienta dla zagranicznych rynków, w branży technologicznej, w centrach usług i w szkołach językowych. W dużych miastach takich ofert jest więcej niż w mniejszych. W Nowym Sączu czy podobnych miejscowościach wybór jest węższy i częściej pada oczekiwanie, że porozmawiamy po polsku.
Radzę przeglądać ogłoszenia z myślą o tym, co w nich zapisano o języku. Zapis o znajomości polskiego na poziomie komunikatywnym znaczy zwykle, że codzienna rozmowa z zespołem będzie po polsku. Zanim wyślą Państwo CV, dobrze jest sprawdzić, czy umowa i regulamin pracy są dostępne po angielsku, bo to dokumenty, które trzeba rozumieć w całości.
Umowa: na co patrzeć przy czytaniu
Umowa o pracę, umowa zlecenie i umowa o dzieło to trzy różne rzeczy, a w tłumaczeniu łatwo je pomylić. Każda daje inny zakres ochrony i inne obowiązki po obu stronach. Dlatego uczymy najpierw rozpoznawać rodzaj umowy po tytule i kluczowych zapisach, a dopiero potem oceniać warunki.
Jeśli umowa jest tylko po polsku, mają Państwo prawo poprosić o czas na zapoznanie się z nią i o tłumaczenie. To nie jest nietakt. Uczciwy pracodawca zwykle rozumie taką prośbę. Zwracamy uwagę na wynagrodzenie, okres wypowiedzenia, wymiar urlopu i miejsce wykonywania pracy, bo właśnie te pozycje najczęściej wymagają dopytania.
- Rozpoznaj rodzaj umowy po tytule
- Sprawdź okres wypowiedzenia i wymiar urlopu
- Poproś o czas na przeczytanie i tłumaczenie
Studia: programy anglojęzyczne i ich granice
Wiele polskich uczelni prowadzi kierunki po angielsku i na zajęciach nie potrzeba polskiego. Granica pojawia się poza salą wykładową: w dziekanacie, w akademiku, w sprawach stypendialnych i przy zaliczeniach wymagających kontaktu z administracją. Część dokumentów bywa tylko po polsku.
Radzę przed wyborem uczelni sprawdzić, w jakim języku prowadzone są zajęcia, egzaminy i obsługa studentów, a nie poprzestawać na samej nazwie kierunku. W module opisujemy podstawy studiowania na polskich uczelniach: jak wygląda semestr, jak działają zapisy i czego się spodziewać po pierwszych tygodniach, żeby jesienny początek roku nie był chaosem.
Jak przygotować się przed jesienią
Wczesna jesień to czas, gdy wiele osób zaczyna nowy rok akademicki albo nową pracę, więc urzędy i uczelnie bywają przeciążone. Dobrze zaplanować załatwianie spraw z zapasem czasu i nie zostawiać wszystkiego na ostatni tydzień. Przydaje się też podstawowy zestaw zwrotów, który pozwala przejść przez urząd bez zagubienia.
Nie namawiam do nauki polskiego od zera przed wyjazdem, ale radzę nauczyć się kilkunastu fraz związanych z pracą i formalnościami. Zdecydowanie pomaga zebranie dokumentów w jednym miejscu i przygotowanie krótkiej listy pytań. Jeśli potrzebują Państwo rozmowy o własnej sytuacji, konsultacje opisane w cenniku są od tego.
- Załatwiaj sprawy z zapasem, zanim ruszy semestr
- Naucz się kilkunastu fraz urzędowych
- Zbierz dokumenty i listę pytań w jednym miejscu
Krótka odpowiedź brzmi: tak, w wielu sytuacjach da się pracować i uczyć w Polsce po angielsku, ale język polski przydaje się wszędzie tam, gdzie dochodzą formalności. Warto sprawdzić swój konkretny przypadek, zamiast zakładać, że wszystko pójdzie gładko albo że nic się nie uda. Realistyczne oczekiwania oszczędzają nerwów. Resztę można zbudować krok po kroku, rozmawiając z ludźmi i ucząc się na bieżąco.
Marta Nowak
Instruktorka, doradca ds. relokacjiPomaga osobom z zagranicy w przeprowadzce do Polski. Odpowiada za moduły o pracy i zdrowiu.